poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Konkurs nr 1 - "Opowiadanie z tytułów"

Tym razem mam dla Was mniej lub bardziej kreatywny konkurs. Bardzo się cieszę, że mogę go dla Was zorganizować i mam nadzieję, że będzie się cieszył dużą popularnością :)
Wygrywają aż 2 osoby!!!
Zaczynajmy więc....

Konkurs będzie polegał na wymyśleniu krótkiego opowiadania, wiersza, historyjki itp., w której będą się znajdowały tytuły książek podanych poniżej. Są to książki, które miałam okazję zrecenzować :) Dla ułatwienia można owe tytuły odmieniać dowolnie :) A oto one:

- "Już nie wiem, kim bez ciebie jestem"
- "Bezczelna"
- "Coś do stracenia"
- "Niebezpieczne Złudzenie"
- "Nie dajesz mi spać" 
- "Piękna Katastrofa"
- "Szepty o Wschodzie Księżyca"
- "Utrata"
- "Z Tobą się nie nudzę"
- "Cena odwagi"

WAŻNE! Wszystkie tytuły muszą zostać wykorzystane w waszym tekście twórczym :)
Mam nadzieję, że będziecie się super bawić przy układaniu opowiadania :) Czekam na Wasze prace w komentarzach :)
Koniecznie zostawcie maila!

Nie powiedziałam o najważniejszym... NAGRODY! A otóż, nagrodami są gadżety z logiem Książkomanii, czyli zakładki, wizytówki i naklejki :)

A to regulamin konkursu:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka Bloga oraz fanpage Książkomania, czyli ja :)
2. Fundatorem nagród jestem również ja.
3. Warunkiem uczestnictwa w „Konkursie nr 1 na blogu” jest przesłanie opowiadania, lub innej formy tekstu składającej się z podanych tytułów książek w komentarzu oraz przestrzeganie regulaminu.
4. Wygrywają 2 osoby!
5. Każdy uczestnik konkursu przesyła jeden tekst.
6. Nie wymagam byście byli obserwatorami bloga, lecz miło by było :)
7. Konkurs trwa od 17.08.2015 do 21.08.2015. Wyniki ogłoszę w ciągu 5 dni od daty zakończenia konkursu.
8. Każdy uczestnik konkursu musi podać swojego maila.
9. Zwycięzców wybiorę na podstawie własnego „widzimisię”, czyli po prostu wybiorę teksty, które najbardziej mi się spodobają.
10. W konkursie mogą brać udział osoby mieszkające na terytorium Polski, nie wysyłam nagród za granicę.
11. Zwycięzcy mają 2 dni na przesłanie adresu do wysyłki. W przypadku braku odzewu nastąpi ponowne wyłonienie zwycięzcy.
12. Zastrzegam sobie prawo do zmiany regulaminu.


Powodzenia KOCHANI :) i weny życzę :)


A tutaj link do trwającego jeszcze konkursu na fb! 

14 komentarzy:

  1. Pisane dla zabawy, tak na poprawę humoru czy coś :D :

    W oddali, świecie, daleko
    Kłóci się para.. nad rzeką
    - Z TOBĄ SIĘ NIE NUDZĘ. Nigdy,
    nigdy mi nie zrobisz krzywdy
    Wspomnień wspólnych mamy tysiąc
    Kocham Ciebie, mogę przysiąc
    A co teraz, co się dzieje?
    Mnie twe serce już nie grzeje
    To NIEBEZPIECZNE ZŁUDZENIE
    to tylko moje marzenie?
    Pan tak krzyczy, pani szlocha:
    -Toż to PIĘKNA KATASTROFA!
    Sądzisz, że jestem BEZCZELNA?
    Że ze mnie żona mierna?
    NIE DAJESZ MI SPAĆ od tygodnia!
    Bo choć sofa wygodna
    Ja męczę się wciąż, bez ustanku
    O UTRACIE myślę, kochanku
    JUŻ NIE WIEM, KIM BEZ CIEBIE JESTEM
    Odpowiesz mi może wreszcie?
    -Nie mam za wiele do mówienia
    Czy jest jeszcze COŚ DO STRACENIA?
    Choć CENA ODWAGI szkaradna
    Nasza miłość już żadna
    Rozstanie nam pozostaje
    Choć to niewiele daje
    Przyniesie nam może szczęście
    I spokój serca nareszcie
    Tak trwają długie godziny
    Obrony losów rodziny
    Na tle rwącej rzeki lica
    SZEPTY O WSCHODZIE KSIĘŻYCA :")

    OdpowiedzUsuń
  2. I znów nie dajesz mi spać...Leżę, a moje myśli wirują, kotłują sięi zderzają z sobą tworząc wizje, o które sam bym się nie podejrzewał. Jesteś moim nałogiem, narkotykiem.Bezczelnie zawładnęłaś mną całym, Twe oczy,usta wywołują niebezpieczne złudzenie, że coś mam... coś do stracenia,zaoferowania,wygrania. Och ja chciałbym abyś była ową nagrodą.Walczył bym wtedy z większym zacięciem niczym kwiat na pustyni, który aby się rozwinąć potrzebuje kropli wody lub ostatni promień słońca, co wyganiany przez zmrok pragnie błysnąć raz jeszcze w twych włosach.Widzisz? Już nawet nie wiem kim bez Ciebie jestem. Piękna katastrofo, chcę Ci szeptać o wschodzie księżyca rzeczy błahe, proste.. że czuję , że myślę, żę z Tobą się nie nudzę. Lecz czy warto być odważnym gdy ceną mojej odwagi może być utrata? :D ps . mam nadzieję że chodziło o cos takiego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. email: kasia.wojcieszek@op.pl

      Usuń
  3. Świetny pomysł! :D

    Stojąc na skraju lasu ujrzałam cień wyłaniający się spomiędzy drzew. W zapadającej ciemności nie mogłam dojrzeć go dokładnie. Wydawał mi się 'niebezpiecznym złudzeniem' odbijającym refleksy zachodzącego słońca.Im bliżej mnie się znajdował, tym bardziej nabierałam pewności, że owym cieniem jest Dylan. Odwróciłam się, bo nie mogłam na niego patrzeć. Miałam przeczucie co powie i od czego będzie chciał mnie odwieźć, ale nie będę mogła mu ulec. Hrabia miał całą moją rodzinę, a ja nie pozwolę im zginąć.
    -Elizja - usłyszałam jego cichy głos, niczym 'szept o wschodzie księżyca'. Poczułam jego dłoń na ramieniu, ale nie odezwałam się słowem. - Proszę...
    -Nie - przerwałam mu ostro, - nie bądź 'bezczelny'. Nie masz prawa prosić mnie o to, żebym zostawiła swoją rodzinę na pastwę tego...tego... - nie miałam już słów. Nie chciałam o nim myśleć na jawie, wystarczyło już to, że 'nie mogłam przez niego spać', śniąc o tym co 'utraciłam' i co jeszcze mogłabym stracić.
    Nagle poczułam jak Dylan odwraca mnie twarzą do siebie. Położył mi dłonie na ramionach i starał się złapać moje spojrzenie, jednak skutecznie wpatrywałam się w swoje stopy.
    -Posłuchaj - zaczął dobitnie, -nie zamierzam kwestionować twoich wyborów, chociaż cholernie nie podoba mi się to co próbujesz zrobić. I nie mówię tu o ratowaniu twojej rodziny, ale o narażaniu twojego życia. Elizja, ty masz 'coś do stracenia'. Masz ludzi, którzy cię kochają. Ludzi takich jak ja.
    Miał rację. Jednak duża część osób, które mnie kochają była teraz zniewolona. Nie obchodziły mnie konsekwencje. To była 'cena odwagi'. Odwagi, którą zapoczątkowałam to wszystko. Musiałam ją ponieść. Poczułam łzę spływającą mi po policzku. Dylan starł ją kciukiem i zmusił bym na niego spojrzała.
    -Ufam ci i wierze w twoje wybory, ale nie pozwolę, żebyś zrobiła to sama. Jesteś wszystkim co mam, a 'bez ciebie już nie wiem kim jestem'.
    Wpatrywałam się w niego, poszukując fałszu w jego oczach. Czegoś, co zaprzeczyłoby jego słowom. Czegoś, co pozwoliłoby mi go tu zostawić i pójść tam, skąd mogłam już nie wrócić. Lecz teraz, gdy to powiedział, po prostu nie potrafiłam. Objęłam go z w pasie i ścisnęłam najmocniej jak umiłam. Łzy, tak długo powstrzymywane, płynęły teraz całym wodospadem. Wypłakiwałam teraz całą moją frustrację i niemoc z jakimi zmagałam się od dnia, w którym to wszystko się zaczęło. Dylan trzymał mnie w objęciach, po prostu mi na to pozwalając. Zawsze wiedział czego było mi trzeba w danym momencie. W tej chwili potrzebowałam się tylko wypłakać.
    -Dziękuję, że jesteś gotów się dla mnie narażać - szepnęłam w jego koszulkę.
    -Żartujesz? Dla mnie to kolejna przygoda! 'Z tobą nigdy się nie nudzę' - oznajmił i wyczułam, że się uśmiecha.
    Zaśmiałam się cicho. Wiedział też jak mnie skutecznie rozśmieszyć. Rany, ten chłopak wiedział o mnie wszystko. Wyswobodziłam się z jego objęć i ujęłam za rękę.
    -Ruszamy?
    -Jasne, moja 'piękna...
    -Katastrofo'?
    Jego dźwięczny śmiech zadudnił mi w uszach i był jak miód na moje skołatane nerwy.
    -Nie to miałem powiedzieć, ale jak się tak zastanowić, to to określenie bardziej do ciebie pasuje.
    I tak podążyliśmy za księżycem, nie wiedząc co nas czeka tam dokąd zmierzamy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ekstra pomysł! Jak tylko znajdę czas, to napiszę, bo uwielbiam pisać <3

    Nowa recenzja, zapraszam ;)
    www.przerwa-na-ksiazke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie za bardzo umie takie pisać, ale coś wymyśliłam.
    W razie wątpliwości tytuły książek zaznaczyłam tak: /.../
    "Cena wyjazdu"
    Po skończeniu liceum mam wyjechać na studia do Krakowa, ale nie mogę zabrać go ze sobą.
    Czułam, że /cena odwagi/ mojej decyzji jest wysoka. Często /nie dawał mi spać w nocy/, wchodząc namoje łóżko i kładąc mi swój pyszczek na moim brzuchu. Kiedy jest mi smutno albo bezczynnie wpatruje się w sufit leżąc na kanapie, zawsze mnie pocieszy, będzie chciał się ze mną bawić. Gdy zabraknie jego ulubionych ciasteczek, siada przede mną z pustym pudełkiem. Ja wtedy mówię: /Piękna katastrofa/. Uwielbiam nasze wieczorne spacery po lesie, w którym drzewa szumią niczym /szepty o wschodzie księżyca/. Nigdy /z nim się nie nudzę/. Gdy podczas spaceru myślał, że coś stoi za drzewami, szczekał na nie uparcie. Ja udowadniałam mu, że nic jednak tam nie stoi, że to tylko /niebezpieczne złudzenie/. Zawsze, kiedy oglądam telewizje, siada na moich kolanach i /bezczelnie/ się we mnie wpatruje. Wtedy zaczynałam się śmiać. Uwielbiałam to! Nie mogę tego /utracić/! /Już nie wiem, kim bez niego będę/. Nie mogłabym sobie wyobrazić, jak będę za nim tęsknić.
    Bobby, piesku, kocham cię! Teraz wiem, że przez wyjazd mam /wiele do stracenia/.
    KONIEC
    E-mail: katka0108@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Nominowałam Cię do TAGu :)
    http://ksiazki-mitchelii.blogspot.com/2015/08/normal-0-21-false-false-false-pl-x-none.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Do łóżka się z myślą położyła,
    Że dnia by bez niego nie przeżyła.
    Dzień samotnie spędziła,
    Bo z daleka rodzina go odwiedziła.
    Nagle wiadomość w nocy dostała,
    NIE DAJESZ MI SPAĆ – pomyślała.
    Zignorować już to miała,
    Lecz jednak odczytała.
    Popchnęło ją do tego NIEBEZPIECZNE ZŁUDZENIE,
    Które ukazało jej przeznaczenie.
    ‘Z TOBĄ NIGDY SIĘ NIE NUDZĘ,
    Bez Ciebie w nocy się budzę.
    Drzwi otwarte zostawiam
    I na powtórkę po dzisiejszym kinie namawiam!’
    Usłyszała jak serce jej pęka,
    To była dla niej ogromna udręka.
    COŚ DO STRACENIA jednak miała -
    Mężczyznę, którego kochała.
    Długo o tym nie myślała
    I na zaproszenie odpowiedziała.
    Do domu jego bez pukania weszła,
    CENA ODWAGI jest niebezpieczna.
    Po kuchni jakaś laska chodziła,
    PIĘKNA KATASTROFA się zrobiła.
    ‘Kochanie, kim jest ta dziewczyna?
    Co ona tu robi? To jakaś kpina.’
    Co to za BEZCZELNA małolata!
    Przez nią wie, co to znaczy UTRATA.
    Dłużej patrzeć na nią nie mogła,
    Tylko śmierć by jej pomogła.
    Spełniła swe życzenie,
    Może to było jej przeznaczenie?
    JUŻ WIEM KIM BEZ CIEBIE JESTEM, pomyślała
    I ze łzami w oczach życie sobie odebrała.
    Straciła miłość swojego życia,
    Tak mówią SZEPTY O WSCHODZIE KSIĘŻYCA…

    kszczepanska20003@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. E-mail: kinga.suder@onet.pl

    (to jest mój pierwszy tekst samodzielnie pisany, więc wybaczcie błędy itd.)

    Pięć dni temu zerwał ze mną chłopak. Dlaczego? Zacytuje go: "Przestałem już Cie kochać". A teraz znowu go widzę. Stoi dwa metry przede mną, z krwi i kosci, szczerząc się BEZCZELNIE. Tak oto zaczyna się mój poniedziałkowy dzień. Na sam początek PIĘKNA KATASTROFA.
    -Hej, kochanie... - Mówi.
    -Czego znowu chcesz, gnojku? Śpieszę się. - Odpyskuje z podniesionym głosem.
    -Ej, spokojnie. Chciałem Ci tylko powiedzieć, a raczej oskarżyć o to, ze NIE DAJESZ MI SPAC PO NOCACH. A poza tym.. Zrobisz coś dla mnie?
    -Co? A, chwila. Przecież dla ciebie już nigdy w życiu nic nie zrobię. Żegnam.
    -Nie jestem taki pewny. Od kiedy zrobilas sie taka zadziorna? Masz jakieś NIEBEZPIECZNE ZŁUDZENIA, mała.
    -Nie mów do mnie mała i gadaj co chcesz? - Doprowadzal mnie do szału, chciałam jak najszybciej się go pozbyć.
    -Chodzi o to, żebyś powiedziala swojej kolezance z klasy Olivi parę miłych słówek o mnie. Masz COŚ DO STRACENIA?
    -Oszalales? Nigdy tego nie zrobię! No co ty liczysz..
    -Jestes taka pewna? UTRATA mnie nie byla chyba taka straszna, ze następnego dnia kleilas się już do Maxa?
    -Co ty wygadujesz? To jest mój przyjaciel, zawsze mi pomaga, między innymi w tym zeby o tobie zapomniec.
    -Oooo.. Bo sie poplacze ze wzruszenia. A patrz co mam -pokazal mi fotke na swoim telefonie - to wyglada jakbyś sie z nim calowala.
    -Co ty..? To fotomontaz!
    -A kto będzie o tym wiedział. Po prostu rozejdzie sie plotka, ze od samego początku mnie zdradzalas.
    -Idz już lepiej, bo zaczynasz przynudzac. Nigdy tego nie zrobisz.
    -A ja Z TOBĄ SIE NIE NUDZE. Ani trochę. Masz to zrobic albo zdjecie trafi na fb, a z tego już się nie wyplatasz. Nie taka dobra jest ta CENA UWAGI czyż nie?
    -Wiedzialam, ze jesteś dupkiem, ale ze aż takim? A co z tymi SZEPTAMI O WSCHODZIE KSIEZYCA? Zacytuje Cie, mowiles: "JUZ NIE WIEM KIM BEZ CIEBIE JESTEM". A teraz? Jak smiesz?
    -Daj spokoj, masz dwa dni, jak tego nie zrobisz, to zdjecie trafi do internetu i do końca życia będziesz musiała sie kryc, bo zaczną nazyc cie zdzirą. - Szczerzyl sie.
    -Musze iść. - Odpowiedzialam z zaciśniętymi ustami. Miałam tego wszystkiego po dziurki w nosie..

    DCNN

    OdpowiedzUsuń
  9. Zakochana dziewczyna wpatrzona w swego ukochanego, szepcze mu do ucha: "Już nie wiem, kim bez ciebie jestem" i przytula się mocno, kładąc głowę na jego ramieniu.
    Może jestem bezczelna, ale bezczelnie Cię kocham, tak bardzo, bardzo mocno..
    Już wiem co oznacza coś do stracenia, nikt nie jest mi tak drogi jak Ty..
    A może to tylko niebezpieczne złudzenie ? Ale nie, to niemożliwe, mój drogi - nie dajesz mi spać z miłości, z uwielbienia, ze szczęścia.
    Cóż to za piękna katastrofa - zakochana Alicja, kto by przypuszczał, że to kiedyś nastąpi i spotka mnie.. Ja i miłość, szepty o wschodzie księżyca, trzymanie się za ręce, kolacje przy świecach, przecież niedawno jeszcze nie wierzyłam w miłość.
    Wiedziałam czym jest utrata miłości, jak smakuje rozczarowanie, byłam nieufna i podejrzliwa w stosunku do mężczyzn.
    Ciebie kocham inaczej, dojrzalej, mądrzej, z Tobą się nie nudzę, z Tobą mogę rozmawiać na każdy temat, o każdej porze dnia i nocy..
    To cena jaką postanowiłam zapłacić za przezwyciężenia swych lęków i ponowne otwarcie się na świat - cena odwagi..

    Mój mail: zglowawchmurze@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Już nie wiem kim bez Ciebie jestem...
    Może tylko przelotnym szelestem?
    Bezczelną wichurą czy chamską ulewą?
    Każdy ma coś do stracenia- ja straciłam Ciebie.
    W nocy nie dajesz mi spać, przy Tobie czułam sie jak w niebie.
    To wszystko to niebezpieczne złudzenie,
    Pamiętam, że dla Ciebie rzuciłam palenie.
    Piękna katastrofa przytrafiła się nam,
    Myślę, że jeszcze kiedyś buziaka Ci dam.
    Szepty o wschodzie księżyca zmęczone,
    Mialeś mieć mnie za żonę.
    Z Tobą się nie nudziłam,
    Nawet gdy piwo piłam.
    Cena odwagi jest wielka
    Tak jak moja miłość do Ciebie.
    W ciąz nie moge uwierzyc ze cie utracilam...


    E mail:
    oliwiazuzanna88@wp.pl


    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miłość - niebezpieczne złudzenie
    Miłość jest bezczelna
    Nie dajesz mi spać!
    Ciągle cię widzę gdy zamykam oczy
    Potrzebuję cię jak powietrza
    Już nie wiem kim bez ciebie jestem
    Chyba tylko cieniem
    To piękna katastrofa
    W końcu mam coś do stracenia
    Ciebie
    Z tobą się nie nudzę
    Pamiętam nasze szepty o wschodzie księżyca
    Dotyk twoich ust
    Spojrzenie twoich oczu
    Lecz wiem że kiedyś przyjdzie ona
    Utrata
    Będę musiała dać ci odejść
    To bardzo odważne z mojej strony
    A taka jest właśnie cena odwagi
    Byłabym tchórzem zatrzymując cię tylko dla siebie
    Więc odejdź i nie wracaj bo złamiesz mi tym serce
    A ono nie wytrzyma tego po raz drugi

    E-mail: natalcia-1999@wp.pl

    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń