Tajfun.
Stworzyć historię, która pozostanie w głowie czytelnika na
bardzo długo to nie lada wyczyn. Nie można przesadzać z akcjami, wszystko musi
być z umiarem. Jedyne, co może być przesadzone to emocje – ich nigdy nie jest
mało. Tak jest z „Real” – upajamy się emocjami, które skryte są na kartkach tej
książki. Katy Evans otwiera serię poświęconą Brooke i Remingtonowi w taki
sposób, że jesteśmy uzależnieni od nich, od ich czuć, od ich walki, od ich
osobowości. „Real” sprawia, że stoimy nad emocjonalną studnią bez dna, pytanie
tylko, czy jesteście odważni by się w nią rzucić?
