niedziela, 29 października 2017

Zawieszenie Książkomanii



Kochani Książkomaniacy,

Podjęłam decyzję o zawieszeniu bloga. Trochę się pozmieniało w moim życiu i zdecydowany brak czasu nie powala mi na prowadzenie tego bloga tak, jakbym chciała. Książki czytam cały czas, z tego nie zrezygnuję nigdy, lecz pisanie recenzji i późniejsza ich publikacja pochłania zbyt dużo czasu, którego ciągle mi brakuje. 
Nie zamykam bloga, lecz tylko go zawieszam. Na jak długo? Tego nie wiem. Być może w przyszłości doba będzie dłuższa, co pozwoli mi na systematyczne uczestniczenie w blogosferze :) Jedyną dostępną drogą kontaktu z Książkomanią będzie Instagram oraz e-mail. Niestety fanpage’a likwiduję. Na Instagramie będą się pojawiać zdjęcia, lecz nie wszystkich przeczytanych przeze mnie książek. Na razie się żegnam z blogosferą… mam nadzieję, że nie na zawsze.

Pozdrawiam wszystkich aktywnych Książkomaniaków. Dziękuję za te 3 lata wspólnych książkowych przygód. Dziękuję za wszystkie wiadomości, komentarze i dyskusje.
Dziękuję bardzo mocno Wydawnictwom i osobom, które je reprezentują oraz autorom, z którymi miałam okazję współpracować. Dzięki Wam wszystkim miałam okazję poznać wiele niesamowitych historii.

Z książkowym pozdrowieniem,
Ewelina.

5 komentarzy:

  1. Szkoda bo dopiero niedawno odkryłam bloga, ale rozumiem i szanuję decyzję. Mam nadzieję, że jeszcze do nas wrocsz.
    Pozdrawiam
    kocieczytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Mniemy nadzieję, że wrócisz - wielu blogerów powraca, I wiem co masz na myśli o czasie na pisanie i publikowanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo szkoda, ale rozumiem. Wróć do nas... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ważne jest aby blog był przyjemnością w wolnym czasie - nie go zabierał. Czekamy zatem na wydłużenie doby - mnie też by się przydało :D Powodzenia i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oh, taka dość smutna wiadomość... Ale rozumiem, blog powinien być przyjemnością, a nie pochłaniaczem czasu 💙 Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś wrócisz, bo dopiero niedawno odkryłam twojego bloga.

    Pozdrawiam,
    Oliwia

    OdpowiedzUsuń